Czy rude włosy znikają? To jest mit. Tak, są rzadkie, ale trwałe. Często widzimy nagłówki o tym, jak czerwone loki trafią do następnego świata wraz z dodo. Eksperci twierdzą jednak, że tak się nie stanie.
Liczby robią wrażenie. Naturalni rudowłosi stanowią niecałe 2% światowej populacji. W hotspotach, takich jak Irlandia i Wielka Brytania, odsetek ten sięga 10%. Niskie odczyty zwykle wskazują na problemy z daną cechą. Ale wyginięcie? Najprawdopodobniej nie.
Nie ma dowodów na to, że rude wyginą. Geny odpowiedzialne za ten kolor są nieszkodliwe. Nie zakłócają rozrodu i nie są powiązane ze śmiertelnymi chorobami występującymi przed wiekiem rozrodczym. Oto krótka odpowiedź genetyków. Ale długa odpowiedź obejmuje geny recesywne, ukrytych nosicieli i odrobinę ewolucyjnego szczęścia.
Matematyka genów recesywnych
Rude włosy to cecha recesywna. Aby uzyskać taki kolor potrzebne są dwie kopie wariantu genu MC1R. Jedna od mamy. Jeden od taty.
To jest sekret. Możesz nosić ten gen, nie okazując tego na zewnątrz. Osoby o blond, brązowych lub czarnych włosach często noszą wariant MC1R po cichu. Po prostu nie wytwarzają czerwonego pigmentu.
Ian Jackson, emerytowany profesor na Uniwersytecie w Edynburgu, zauważa, że to pytanie pojawia się od dziesięcioleci. Podobna panika ogarnęła blondynki w połowie XIX wieku. To samo zdjęcie. Niewiele liczb. Panika. Potem… nic.
Przyjrzyjmy się efektowi nośnika. Wyobraź sobie, że ten wariant nosi 50% populacji. Tylko 25% par będzie go nosić w tym samym czasie. A z tych par? Tylko 25% ich dzieci odziedziczy obie kopie.
Matematyka utrzymuje gen przy życiu. Ukrywa się w puli genów. Dopóki istnieją nośniki, płomień nie gaśnie. Nie musi świecić na każdego. Na utrzymanie rodziny wystarczy kilka osób.
Jonathan Rees, emerytowany profesor dermatologii, mówi to bez ogródek. Cechy wymierają w dużych grupach tylko wtedy, gdy nosiciele tych cech mają mniej dzieci. Nie ma dowodów na to, że rude mają mniej dzieci. Nie są eliminowane ze względu na niezdolność do reprodukcji.
Ryzyko czerniaka nie oznacza wyginięcia
Jest jeszcze aspekt zdrowotny. Rudzielce spalają się szybciej. Większe ryzyko czerniaka. Niektórzy twierdzą, że dobór naturalny powinien je wyeliminować.
Jest to uzasadniona obawa. Pfeomelanina, pigment nadający czerwony kolor, ma ostry skład chemiczny. Zapewnia mniejszą ochronę DNA. Częstość występowania czerniaka jest wyższa.
Ale ewolucja nie działa zgodnie z ludzkim harmonogramem. Wiele nowotworów skóry pojawia się w późniejszym okresie życia. Kiedy dzieci są już dorosłe. Cancer Research UK zauważa, że szczyt śmiertelności z powodu czerniaka przypada na 90. rok życia. W tym momencie geny zostały już przekazane.
Przed filtrami przeciwsłonecznymi? Być może inaczej. Przed współczesną medycyną? Wyniki były prawdopodobnie gorsze. Ale nie żyjemy w tej epoce. I nawet wtedy znak ten utrzymywał się przez tysiące lat. Musi więc istnieć jakiś rodzaj równowagi. Albo jakąś korzyść.
Ukryte zalety genu MC1R
Czy jest jakaś korzyść? Może.
Pfeomelanina może pomóc w regulacji cysteiny komórkowej. Nadmiar cysteiny jest szkodliwy dla komórek. Czerwony pigment do włosów może działać jak bufor.
Potem jest historia witaminy D. Jaśniejsza skóra lepiej absorbuje promieniowanie UVB. Więcej witaminy D w pochmurne zimy. To popularna teoria. Reese twierdzi jednak, że dowody są niepewne. Trudno zdefiniować „rudowłosego”. To jest widmo. Brązowowłosy mężczyzna jest na granicy. Trudne do badania bez sekwencjonowania genomu na dużą skalę.
Jednak gen pozostaje. Częstotliwość może się zmniejszyć w miarę mieszania się i przemieszczania populacji. Osoby z regionów bez miksu o wysokiej częstotliwości MC1R. To trochę osłabia znak.
Ale rozcieńczenie nie oznacza wygaśnięcia. To tylko zmiana.
Czy rude przetrwają kolejne stulecie?
Tak.
Warianty są osadzone w miliardach genomów. Ukryty przed przewoźnikami. Chronione przez dziedziczenie recesywne. Dopóki MC1R będzie istniał w populacji nosicieli, rude będą się pojawiać. Być może w niektórych regionach rzadziej spotykany. Być może nie. Ale czy znikną? Nie.
Ewolucja jest powolna. Migracja ludzi jest szybka. Genetyka jest złożona. Ale ostateczny wniosek pozostaje jasny.
Rudzielce nie wyginą. Po prostu ukrywają się na widoku.
































