„Chat powiedział mi, że muszę z nim zerwać”.
Starałem się zachować profesjonalny wygląd. Pewnie nawet się uśmiechnęła. Wewnątrz byłem zirytowany. O tej relacji rozmawialiśmy od kilku tygodni, a sztuczna inteligencja zareagowała natychmiast. Pacjentka stwierdziła, że zbiegło się to z jej przeczuciem. Na kolejnej sesji związek był już przeszłością.
Byłem zszokowany, że sztuczna inteligencja tak szybko weszła w dziedzinę terapii. Choć szczerze mówiąc, nie powinienem był się temu dziwić. Kiedyś pacjent pokazał mi swój telefon po kłótni z żoną. AI przeanalizowała konflikt i zaproponowała sposoby pojednania. Pomyślałem: „To urządzenie robi dobrą robotę.”. Wypróbował wskazówki i zadziałały. Poczułem się niezręcznie. Wymyślenie podobnych opcji zajęłoby mi prawdopodobnie godzinę.
Teraz pacjenci włączają sztuczną inteligencję do naszego wspólnego czasu. To jest dziwne. Już nie zawsze rozumiem, czyj to głos i czyje to uczucie. Opieram się. Zamiast dialogu z Claudem (kolejna sieć neuronowa) wysyłam ich do pisania pamiętników. Mówimy o ryzyku. AI zwiększa niepokój. Podaje fałszywe fakty. Izoluje ludzi. Może to prowadzić do urojeń lub myśli samobójczych. Przytłoczeni fałszywymi pochwałami algorytmów niektórzy pacjenci przestają wychodzić w weekendy, zrzucając wszystkie swoje problemy na Big Tech. Ostrzegam ich: to niebezpieczne.
A potem idę do domu.
Mój dziewięciolatek wpada w złość o 7:20 w niedzielę rano. Nie piszę w pamiętniku dla mojego terapeuty. Otwieram ChatGPT. Nie potrzebuję rodzicielskich rad – sama ich uczę. Potrzebowałem pomocy, żeby zachować spokój. Sztuczna inteligencja oczywiście nie jest prawdziwa. Ale kazał mi wziąć głęboki oddech. Był w pobliżu. To zadziałało. Czy to było fałszywe? Tak. Czy to miało znaczenie?
Czym w ogóle jest terapia? Tyle stylów. Tyle różnych osobowości.
Pacjent jest zły na świat, a potem na siebie. Jej głos drży. Jest spięta, pełna wstydu. Ja też jestem spięty. Mówię niewłaściwe słowa. W pokoju zalega cisza. Ona kręci głową. Na moim miejscu przedstawiam ChatGPT. Natychmiast uporządkował swoje myśli. Wszystko brzmiałoby idealnie. A ja po prostu utknąłem.
Czy sztuczna inteligencja zastąpi ludzką technologię? Może.
Przyjaciele twierdzą, że ludzie nie mogą emocjonalnie połączyć się z algorytmami. Nie zgadzam się. Ludzie już wykorzystują sztuczną inteligencję w terapii. Z każdym dniem lepiej rozpoznaje mimikę twarzy. Cyfrowa empatia będzie jeszcze silniejsza. Telemedycyna wkrótce będzie wszędzie. Skąd wiemy, kto jest po drugiej stronie połączenia? Czy to ma znaczenie? W tej chwili tylko 7% osób otrzymuje prawdziwą pomoc psychologiczną.
Wszyscy mamy swobodny dostęp do ryzykownej, niedoskonałej, ale czasami przydatnej sztucznej inteligencji. Terapeuci muszą się dostosować. Bądź pokorny. Dowiedz się, jak używać go ostrożnie. Nie wiem jak to powinno wyglądać. Być może jest to niemożliwe.
Mój pacjent wyszedł. Ciekawe, czy wróci.
Wróciłem do domu, przypominając sobie, co profesor powiedział, że terapia jest jak sprzątanie szafy po przejściu tornada. Musisz wszystko wyjąć. Najpierw chaos, potem porządek. Mój pacjent i ja? Wciąż jesteśmy w oku cyklonu.
Być może o to właśnie chodzi w tym chaosie. Konflikty. Opóźnienia. Błędy. Silne emocje, które łamią słowa. Nienawidzimy tego procesu. Kto chce siedzieć w huraganie?
Ale bałagan oznacza, że kopiemy głęboko. AI oferuje czyste, gotowe odpowiedzi. To może być złe. Uzdrowienie człowieka nie jest czystym procesem. Niewiele „wiem”. Zmiany zachodzą powoli i nieprzewidywalnie. AI nienawidzi nieznanego. Naciska na szybkość. Myślę, że wielu pójdzie za falą sztucznej inteligencji.
Być może niektórzy będą się opierać. Mniejszość. Bogaty, zdeterminowany, uparty. Wybiorą niedoskonałą osobę. Terapeuta, który będzie ich irytować i denerwować. Ale kto się uśmiechnie, gdy zauważy najmniejszą poprawę. Terapeuta zapomni szczegółów. Zróbmy rezerwację. Będzie siedział z tobą w ciemności. I zostanie poruszony absurdalnym pięknem, które wymyka się słowom.
Mój pacjent wrócił.
Powiedziała: “Śmiałeś się z mojego żartu, kiedy wyszłam. Dzięki temu poczułam się lepiej.”
Co? Nie głęboka rozmowa? Nie to, co planowałem? Nawet nie pamiętam tego żartu. Po prostu jej odpowiedziałem.
Pokorny.
I szczęśliwy, że jestem człowiekiem.
Potrzebujesz pomocy?
USA: Zadzwoń lub napisz SMS pod numer 988 lub odwiedź infolinię 988lifeline.
Wielka Brytania i Irlandia: Samarytanie pod numerem 116 12.
Australia: Linia ratunkowa w dniu 13 11 14.
Świat: Sprawdź befrienders.org.































