Ci, którzy dali Myszce Miki głos: historia myszy

14

Większość fanów zna Mickeya jako ikonę Disneya z jego charakterystycznym piskliwym głosem. Ale kto kryje się za tymi uszami? To zupełnie inna historia.

W latach 1929-2009 rolę Myszki Miki grało tylko trzech aktorów. To nie był obrót. Było to dziedzictwo przekazywane z rąk do rąk niczym pałka sztafetowa.

Wszystko zaczęło się od Walta Disneya. Głosu używał Mickey od czasu wprowadzenia tej postaci w 1929 roku. Głos Walta był wtedy wyższy. Nosow. Energiczny. Musiało to brzmieć tak, jakby mysz potrafiła mówić. W 1946 roku Walt był zajęty zarządzaniem imperium. Podał mikrofon Jimmy’emu MacDonaldowi.

MacDonald pełnił tę rolę przez prawie cztery dekady. Potem pojawił się Wayne Alwine.

Alwine objął to stanowisko w 1983 roku. Funkcję tę pełnił przez 32 lata. Zmarł w 2009 roku. To bardzo dużo czasu, aby być głosem rysunkowej myszy.

Kto go zastąpił? Bret Ivan stał się oficjalnym głosem po śmierci Alwine’a. Jednakże chronologia staje się mniej jasna, gdy spojrzymy na telewizję.

Od 2013 roku Chris Diamantopoulos występuje w serialu telewizyjnym Myszka Miki. Wniósł inną energię. Bardziej nowoczesny. Trochę bardziej ironicznie.

Dlaczego więc ma to znaczenie?

Bo Mickey to nie tylko postać z kreskówki. Jest to zabytek kultury. A jego głos po cichu zmieniał się przez dziesięciolecia. Każdy aktor pozostawił po sobie ślad. Każdy zachował duszę postaci.

Od 1929 roku Myszka Miki miała tylko czterech głównych aktorów głosowych.

Jak Walt znalazł odpowiedni dźwięk? Improwizował. Eksperymentował. Osiągnął pożądany rezultat.

Gdzie znajduje się dziś ta postać?

Bret Ivan nadal niesie sztandar. Diamantopoulos udowodnił jednak, że jest miejsce na zmiany.

Która wersja jest lepsza?

To pytanie na osobną dyskusję.

Najważniejsze, że głos Mickeya jest ludzki. On oddycha. On się starzeje. On się zmienia.

Ale sama postać pozostaje niezmieniona.

Zawsze.