Dziura w traktacie dotyczącym pandemii: dlaczego świat pozostaje nieprzygotowany na kolejną epidemię

8

Społeczność globalna nie dotrzymała krytycznego terminu na sfinalizowanie kompleksowego traktatu mającego na celu zapobieganie przyszłym pandemiom i zarządzanie nimi. Chociaż główne porozumienie przyjęto w maju 2025 r., kluczowy element – ​​system udostępniania patogenów i medycznych środków zapobiegawczych – pozostaje nierozwiązany. Ten impas naraża świat na kolejną poważną epidemię, co rodzi pilne pytania dotyczące współpracy międzynarodowej i bezpieczeństwa zdrowia publicznego.

Brakujący element: dostęp patogenów i podział korzyści

W centrum obecnego impasu znajduje się system Dostępu do patogenów i podziału korzyści (PABS). Aby porozumienie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) dotyczące pandemii było w pełni funkcjonalne, kraje muszą zgodzić się na dzielenie się materiałem genetycznym niebezpiecznych wirusów i bakterii oraz na sprawiedliwą dystrybucję opracowanych na ich podstawie szczepionek, testów i metod leczenia.

Obecnie ramy PABS utknęły w aneksie do umowy głównej, który wymaga osobnej zgody. Dopóki niniejszy załącznik nie zostanie uzupełniony i ratyfikowany, szersza umowa nie może zostać otwarta do podpisu ani wejść w życie. To techniczne wąskie gardło ma poważne konsekwencje w realnym świecie: nawet jeśli traktat zostanie podpisany, nie będzie on mógł prawnie zobowiązać krajów do skoordynowanych działań, dopóki nie zostanie ustalony mechanizm podziału korzyści.

Głęboka niezgoda między narodami

Opóźnienie wynika z głęboko zakorzenionej braku zaufania między krajami rozwiniętymi i rozwijającymi się, a luki, która pogłębiła się podczas pandemii Covid-19. Spór dotyczy równowagi pomiędzy sprawiedliwością a innowacyjnością:

  • Kraje rozwijające się: Grupy takie jak Grupa kapitałowa i Grupa afrykańska wymagają obowiązkowej standardowej umowy. Twierdzą, że jeśli kraj dostarcza patogen, który prowadzi do nowej szczepionki lub leczenia, powinien mieć zagwarantowany dostęp do tych produktów medycznych. Dzięki temu kraje najbardziej narażone na pojawienie się nowych chorób nie zostaną pozostawione w wyścigu po leki.
  • Kraje rozwinięte: Kilka krajów europejskich sprzeciwia się obowiązkowej wymianie, argumentując, że mogłaby ona utrudniać badania i rozwój w sektorze prywatnym. Zaproponowali model hybrydowy łączący wymogi obowiązkowe i dobrowolne, starając się zrównoważyć potrzeby w zakresie zdrowia publicznego z zachętami komercyjnymi.

Ta różnica zdań uwypukla szerszy trend w zarządzaniu globalnym: napięcie między bezpieczeństwem zbiorowym a suwerennością narodową lub korporacyjną. Kampanie dezinformacyjne, w tym fałszywe twierdzenia, że ​​traktat podważa suwerenność narodową, jeszcze bardziej komplikują negocjacje, podsycając sceptycyzm opinii publicznej.

Wysoki koszt bierności

Nieosiągnięcie porozumienia to nie tylko porażka dyplomatyczna; mamy do czynienia z nadchodzącym kryzysem zdrowia publicznego. Ellen Johnson Sirleaf, była prezydent Liberii i Helen Clark, była premier Nowej Zelandii, współprzewodniczące Niezależnego Panelu WHO ds. Gotowości i Reagowania na Pandemię, określiły sytuację jako **głęboko godną ubolewania.

Ich grupa pierwotnie zalecała opracowanie traktatu pięć lat temu po dokonaniu przeglądu reakcji na Covid-19. Ich analiza wykazała, że ​​szybsze i bardziej skoordynowane wysiłki międzynarodowe mogłyby uratować życie milionów ludzi. Ostrzegli, że „bierność w zapobieganiu kolejnemu zagrożeniu pandemią i przygotowaniu się na nie jest przysługą dla ludzkości” (dosłownie: wyrządzanie krzywdy, to znaczy niesłużenie/szkoda).

Dyrektor generalny WHO, dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, powtórzył tę pilną potrzebę, mówiąc, że następna pandemia jest kwestią „kiedy, a nie czy”. Wezwał kraje, aby z nową szybkością zajęły się pozostałymi kwestiami, podkreślając, że gotowość jest jedyną obroną przed nieprzewidywalnym charakterem pojawiających się patogenów.

Wniosek

Chociaż przyjęcie ważnego traktatu pandemicznego w 2025 r. okrzyknięto zwycięstwem zdrowia publicznego w obliczu fragmentarycznej współpracy globalnej, jego skuteczność obecnie utknęła w martwym punkcie. Dopóki narody nie przezwyciężą podziałów w kwestii wymiany zasobów biologicznych i świadczeń medycznych, świat pozostanie strukturalnie nieprzygotowany na kolejny kryzys. Opóźnienie unaocznia ważną lekcję: bez sprawiedliwych ram udostępniania danych i leczenia światowe bezpieczeństwo zdrowotne pozostaje kruche i niekompletne.