Biegunka pełną parą. Wróciła i tym razem jest zacięta.
Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) potwierdziły obecnie ponad tysiąc przypadków cyklosporydiozy w całych Stanach Zjednoczonych. Do szpitali trafiło dwieście osób z siedemnastu stanów. Tylko silny ból brzucha, odwodnienie i zwykłe brudne konsekwencje. Szczególnie dotknięty jest stan Michigan. Tylko tam do początku lipca zarejestrowano 1251 przypadków. Stanowy departament zdrowia nazywa tę epidemię największą epidemią w swojej historii.
Co to w ogóle jest? Cyclospora cayetanensis. Mały pierwotniak. Ukrywa się w jedzeniu. Ukrywa się w wodzie. Połykasz, trafia prosto do jelita cienkiego. Nacieka błonę śluzową jelit. Powoduje zapalenie. Wynik? Wybuchowa, wodnista biegunka, która nie ustępuje. Objawy pojawiają się po tygodniu. Jeśli pominiesz antybiotyki, mogą utrzymywać się miesiącami. Choroba uwielbia grać w gry. Znika na kilka dni. Potem wraca.
Zwykle nie śmiertelne. Ale to niebezpieczne. Małe dzieci szybko ulegają odwodnieniu. Starsi ludzie też. Osoby z osłabionym układem odpornościowym są narażone na poważne ryzyko. Rzadko pasożyt blokuje przepływ żółci. Następują problemy z wątrobą. Trawienie zatrzymuje się.
Nie mamy jeszcze ani jednego narodowego winowajcy. Z pewnością źródłem dla każdego stanu jest więcej niż jeden produkt spożywczy. Ale pojawiają się wzorce. Pojawiają się klastry. Znów pojawiają się restauracje meksykańskie. Także sieci sklepów spożywczych. Nawet jedno wydarzenie cateringowe wiąże się z dystrybucją. FDA przygląda się bliżej białej i zielonej cebuli. Ogórki. Kolendra. Trwają badania mające na celu odnalezienie źródła.
Urzędnicy ds. zdrowia stanu Michigan ostrzegają nas w oparciu o tendencje z przeszłości. Często podejrzane są jagody. Również bazylia. Pakowane liście sałaty. Świeże produkty przenoszą pasożyta w zanieczyszczonej wodzie, z której pochodzi.
Wiosna i lato to jego szczęśliwy czas. Od maja do sierpnia nazywany jest sezonem cyklosporydiozy. Ale to nie jest zwykły rok. W stanie Michigan w ciągu całego roku kalendarzowego notuje się zazwyczaj około 50 przypadków. Teraz przeszli przez tysiąc w ciągu tygodni. Coś jest nie tak.
Śledzenie tych pasożytów jest frustrujące. W przeciwieństwie do E. coli lub Salmonella, nie można ich łatwo zidentyfikować. Pasożyt rozmnaża się płciowo. Materiał genetyczny miesza się z każdym pokoleniem. Sygnatury DNA nie pasują idealnie pomiędzy klastrami. To sprawia, że czasami odnalezienie źródła jest prawie niemożliwe. Skąd więc wiedzą, że to epidemia?
Występuje wyraźnie powiązany błysk.
To ocena rzeczywistości przeprowadzona przez głównego lekarza stanu Michigan. Dane gromadzą się gęsto. Nawet jeśli genetyka przesłania powiązanie, ramy czasowe i objawy nie kłamią. Kolendrę dokładnie umyj. Być może unikaj surowych warzyw, jeśli masz osłabiony układ odpornościowy. Albo po prostu miej nadzieję, że nie zostaniesz uderzony w tym tygodniu. Lato jeszcze się nie skończyło. Łuk nie został jeszcze przetestowany.
Co robimy, czekając na potwierdzenie źródła?
































